Não gostou? Não há problema! Pode devolver os artigos até 30 dias
Não há como errar com um vale de oferta. O presenteado pode escolher qualquer produto da nossa oferta.
Até 30 dias para devoluções
Zanim otworzymy drzwi: Archeologia rynsztoka, anatomia gniewu i bezpieczny dystans
Zanim uruchomimy naszą lingwistyczną machinę i wyruszymy w duszne, mroczne zaułki polszczyzny, musimy na chwilę się zatrzymać. Trzymają Państwo w rękach książkę niezwykłą, a zarazem niebezpieczną. Przed nami długa, miejscami wyboista i gęsta od brudu droga przez najciemniejsze zakamarki naszego języka.
Dlaczego w ogóle zapraszam Państwa w tę podróż? Dlaczego postanowiłem poświęcić całą książkę słowom, od których na co dzień odwracamy wzrok i zatykamy uszy?
Napisałem ją, ponieważ głęboko wierzę, że inwektywy, wyzwiska i wulgaryzmy to nie jest po prostu bezmyślny, językowy śmietnik. To skamieliny. W kolejnych rozdziałach odkryją Państwo, że każde z opisanych tu słów, zanim stoczyło się na dno lub stało się potoczną obelgą, miało swoją absolutnie fascynującą, nierzadko arystokratyczną, krawiecką, a nawet kulinarną historię. Chciałem Państwu pokazać, że słowa niecenzuralne podlegają niezwykłej ewolucji. Są jak lustra, w których od wieków odbijają się nasze najgłębsze atawistyczne lęki, zmiany ustrojowe, ewolucja prawa karnego i upadki wielkich imperiów. Zdzierając z tych wyrazów wulgarną maskę, nie dotkniemy wyłącznie rynsztoka - dotkniemy żywej, pulsującej historii naszego narodu i mrocznych zakamarków ludzkiej psychologii.
Muszę jednak w tym miejscu, tuż przed startem, narysować wyraźną, grubą linię.
Ta książka nie jest instruktażem. Nie jest arsenałem, z którego należy czerpać zardzewiałą amunicję do codziennych sporów. Jako autor stanowczo odradzam używania opisanych tu słów w życiu codziennym. Za chwilę sami Państwo zobaczą, że wiele z nich to bezlitosne narzędzia służące do dehumanizacji, odzierania z godności i zadawania głębokich psychologicznych ran. Niesie je ogromny, często historycznie bolesny ciężar.
Publikacja ta została napisana wyłącznie w jednym, nadrzędnym celu: dla poszerzenia naszej wiedzy. Proszę potraktować ją jak wizytę w muzeum dawnych narzędzi tortur. Będziemy je oglądać z fascynacją, zbadamy kunszt kowala, który je wykuł, zrozumiemy mechanizmy ich morderczego działania - ale pod żadnym pozorem nie zabierajmy ich ze sobą do domu, by użyć ich na drugim człowieku. To praca z zakresu anatomii języka, a anatom uczy się budowy organizmu nie po to, by zadawać rany, lecz by zrozumieć, jak ten organizm funkcjonuje.
Niech te wspaniałe, drapieżne i ciężkie słowa pozostaną na kartach tego słownika, bezpiecznie zamknięte w historycznym lamusie, stanowiąc jedynie pomnik potężnej ludzkiej wyobraźni.
Olá! Sou o Libroamiko, o seu conselheiro de livros.
Como posso ajudar?