Não gostou? Não há problema! Pode devolver no prazo de 30 dias
Não há como errar com um vale de oferta. O presenteado pode escolher qualquer produto da nossa oferta.
Política de devolução de 30 dias
Fragment ksiazki: Jerzy Klin ciagnal swoj monolog. - Pisane atramentem czerniejacym, niebieskim. Wiecznym piorem. Sherlock Holmes powiedzialby, ze wieczne pioro bylo niedawno oddane do naprawy na ulicy brukowanej asfaltem, ktora ma trzy przecznice, ze starszy pomocnik mlodszego czeladnika w warsztacie naprawczym sepleni przy wymawianiu litery "s" i przy tym szalenie lubi brunetki z pieprzykiem na lewym policzku obok nasady nosa... Pozostali milczeli. Czekali. - Pozwolicie, ze odczytam wam tresc tego anonimu: Albercie Godlewski. Z wiadomych Ci powodow zabije Cie dzis wieczorem podczas kolacji u Ciebie w domu. Nie mam innego wyjscia. Jerzy Klin znow gwizdnal. - "Z wiadomych ci powodow". Co to moga byc za powody, Albercie? Albert Godlewski byl spokojny. - Nie moge wlasnie tego zrozumiec. - Zawiadomiles policje? - Nie. Przeciez ciebie zaprosilem specjalnie na dzisiejszy wieczor. I was takze.